Zaznacz stronę

Green Bus Corfu – czyli jak podróżować po Korfu

Lip 25, 2017 | 0 komentarzy

Transport na Korfu

Jeśli planujecie swoje wakacje na Korfu, z pewnością zastanawiacie się jak wygląda sprawa transportu na wyspie.

AUTOBUSY NA KORFU

Podstawowym środkiem komunikacji publicznej na Korfu są autobusy. Korfu posiada dobrze rozwiniętą sieć autobusową, która dociera w najważniejsze miejsca na wyspie. Istnieją dwie sieci autobusowe – zielone Green Buses oraz niebieskie Blue Buses.

GREEN BUS Corfu

Green Buses to autobusy, którymi można przemieścić się po całej wyspie. Główny dworzec znajduje się w mieście Korfu, niedaleko lotniska. Można tam dojść spacerkiem z lotniska i zajmuje to ok. 15-20 minut.

Jest to nowoczesny dworzec, na którym bez problemu uzyskamy niezbędne informacje związane z naszą podróżą. Z dworca wyruszają autobusy do poszczególnych miejscowości. Jeśli chcemy przemieścić się pomiędzy nadmorskimi miejscowościami to najczęściej trasa i tak będzie przebiegała przez dworzec w Korfu, gdzie trzeba się przesiąść w inny autobus jadący w danym kierunku. W sezonie wakacyjnym dostępne są połączenia bezpośrednie między niektórymi miejscowościami.

Green Buses są bardzo wygodne, klimatyzowane i punktualne (przynajmniej te, którymi jechaliśmy). Oprócz kierowcy na pokładzie jest jeszcze jeden pracownik, który w trakcie jazdy sprzedaje bilety, informuje o przystankach, pomaga z bagażami itp. Warto zajrzeć na stronę internetową, gdzie znajdują się opisy poszczególnych tras przejazdu, aktualne rozkłady jazdy i ceny biletów GreenBuses . My korzystaliśmy z Green Bus Corfu aby dojechać ze stacji do miejscowości Paleokastritsa, koszt takiego przejazdu to 2,50€ od osoby.

Aha, zaraz obok dworca znajduje się Lidl. Warto zrobić tam zakupy, bo ceny są dużo niższe niż w lokalnych sklepach nad morzem.

Na YouTube myvistaman wstawił filmik, w którym pokazuje dworzec Green Bus Corfu Terminal.

CORFU CITY BUSES

Potocznie nazywane Blue Buses to tak naprawdę Corfu City Buses, czyli autobusy miejskie poruszające się po mieście Korfu, ale również docierające do pobliskich miejscowości (np. Benitses). W zależności od celu podróży należy kupić bilet na strefę A (1,20€) lub strefę B (1,70€). Uwaga! Bilety można kupić w niektórych sklepach lub automatach na przystanku. Bilet kupowany u kierowcy jest droższy, np. w strefie B kosztuje 2,30€. Dokładny opis poszczególnych stref dostępny jest na stronie Corfu City Buses. Na miejskie autobusy można kupić też bilet dzienny za 5euro, jednak obowiązuje on tylko na jeden dzień, a nie jak to zwykle bywa na 24 godziny.

Miejskie autobusy nie są już tak wygodne jak Green Buses. Nie zawsze są klimatyzowane, co w ponad 35-stopniowym upale daje się we znaki. Nie posiadają też dokładnego rozkładu jazdy, podany jest tylko czas wyjazdu autobusu z przystanku początkowego, więc jeśli nasz przystanek jest gdzieś pośrodku trasy to nie wiadomo, kiedy przyjedzie autobus.

TAKSÓWKI NA KORFU

Poza autobusami dostępne są też taksówki, ale te są bardzo drogie w porównaniu do cen biletów autobusowych. Nie korzystaliśmy z usług taksówkarzy, więc nie znam dokładnych cen, lecz te podawane na forach są bardzo wysokie. Na przykład na trasie Korfu-Paleokastritsa cena taksówki przekracza dziesięciokrotnie cenę biletu autobusowego dla 2 osób (taxi ok. 50euro, dwa bilety na Green Bus 5euro).

WYPOŻYCZENIE SAMOCHODU/QUADA/SKUTERA

Innym sposobem poruszania się po wyspie są skutery, quady i samochody, które można wypożyczyć w każdej miejscowości. Koszt wypożyczenia małego samochodu na jeden dzień to ok. 40€, ale jeśli wypożyczymy na dłużej to cena za dzień będzie niższa. Jest to bardzo dobra opcja, żeby objechać okolicę i zobaczyć również te miejsca, do których nie ma połączenia autobusowego. Jedyny minus to greckie drogi, które, delikatnie mówiąc, nie są w najlepszym stanie. Miejscami bardzo wąskie, kręte, o dużym nachyleniu, często wiodące nad niczym niezabezpieczoną przepaścią. Nie ma tam barierek ochronnych ani chodników dla pieszych. Są za to koleiny, spore dziury w asfalcie i… autokary wycieczkowe, z którymi trzeba się jakoś minąć. Ale czego się nie robi dla pięknych widoków! 🙂

Spotkaliśmy nawet znajome ZMY:)